Korzystając z ostatnich letnich dni, sobotnie południe i popołudnie spędzamy na ławce w parku, ciesząc się promieniami słońca, z których niedługo przyjdzie nam się pożegnać. A tymczasem...
Kochamy książki i te równie
często są czytane w domu jak i na postojach spacerowych. Tym razem
towarzyszyła nam książeczka pochodząca z Zakamarków - "Gdzie idziemy".
Anna-Clara Tidholm
jest i autorką i ilustratorką tej książeczki. Cztadło jest o
tekturowych stronach, zaokrąglonych rogach i poręcznym formacie do
czytania, podróżowania i ogólnego przemieszczania, ciągłego
przeglądania, przerzucania stron, a nawet ich smakowania ;)
Z całą odpowiedzialnością jestem w stanie ją polecić dla tych całkiem małych dzieci jak i tych nieco starszych. Książeczka towarzyszy nam już od dłuższego czasu ciągle wraca jak bumerang - nie nudzi się ani słuchaczowi, ani czytającemu / opowiadającemu. Za każdym razem można wymyślać nowe historie mniej lub więcej pasujące do obrazków. My tak robimy i się przy tym świetnie bawimy. Jednym słowem - polecam.






